Razem vs Inteligencja

Polemiki przedstawicieli i sympatyków Razem z luminarzami „liberalno-lewicowego mainstreamu” w postaci Agaty Bielik-Robson (w komplecie z Cezarym Michalskim) czy Magdaleną Środą osiągnęły taki stopień zacietrzewienia emocjonalnego (przy zdumiewającym braku merytorycznych argumentów ze strony „centrowej”), że zasadną wydaje się hipoteza, że stawki są tu dużo wyższe, niż ujawnia to powierzchniowa struktura tekstów. A wiadomo, że jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o walkę klas. I z tej perspektywy warto przyjrzeć się tym polemikom.

W zasadzie jedyny aspekt klasowy jaki pojawia się jawnie w tych polemikach, to usilne nalegania zwolenników pozycji „wszystkie ręce na pokład przeciw PiSowi”, że Razem jest partią opartą na inteligencji (czy, jak chciałaby ABR „mieszczaństwie”, cokolwiek by to nie znaczyło). Jest to jednak istotne semantyczne nadużycie. Pojęcie „inteligencji” jest w Polsce notorycznie dwuznaczne – w luźnym sensie odnosi się ono do wszystkich, którzy mają formalnie wyższe wykształcenie czy też przynajmniej na dokładkę aspirują do niektórych aspektów inteligenckiego etosu (słuchanie radiowej Trójki, czytanie tygodników opinii a czasem i książek). Natomiast w sensie ścisłym oznacza ono pewną, dość nieliczną i zamkniętą klasę społeczną, która, jak twierdzi Tomasz Zarycki, jest w Polsce od dłuższego czasu klasą hegemoniczną.

I o ile Partia Razem jest partią „inteligencką” w pierwszym sensie to nie jest nią w drugim. Śledząc życiorysy jej działaczek i działaczy można sobie stworzyć obraz trajektorii życia „typowej minionki od razemów” – dwudziesto- bądź trzydziestolatka, urodzona w małej miejscowości/na wielkomiejskim blokowisku w rodzinie ani nie bardzo biednej ani też nie bogatej, na fali edukacyjnego boomu III RP trafia na studia humanistyczne na dużym uniwersytecie. Tu jej losy przecinają się z losami prawdziwych inteligentów – chadza na zajęcia do tych samych profesorów i do tych modnych knajp. Jednak po studiach te trajektorie rozjeżdżają się – dzieci „z dobrych rodzin” w jakiś magiczny sposób znajdują sobie inspirujące prace oraz zasiedlają odziedziczone po babciach mieszkania na Saskiej Kępie zaś homines novi gnieżdżą się w wynajmowanych ruderach pracując za marne grosze i w prekarnych warunkach w ngosach czy kawiarniach. Bazą Razem jest bowiem „wykształciuchowaty prekariat” – owoc nieudanej próby awansu społecznego podjemowanej w ciągu ostatnich dwudziestu kilka lat. I choć oczywiście w partii nikt nikomu w życiorysy przesadnie nie zagląda i znajdziemy tam pewnie i dzieci z krakowskich prawniczych dynastii, jak i zadowolonych z życia self-made manów, to trzon kształtują właśnie tacy ludzie.

Relacja tego „wykształciuchowatego prekariatu” to inteligencji jest dość niejednoznaczna. Oczywiście w pierwszym odruchu była zapewne próba kulturowej mimikry, jednak porażka projektu awansowego musi rodzić resentyment (w moim odczuciu zupełnie słuszny i zdrowy). Prekariusze zdają sobie sprawę, że na poziomie realnym niewiele mają wspólnych interesów z intelektualną elitą. A powstanie i rozwój ideowo-taktyczny partii Razem jest przejawem tego, że polski prekariat z klasy w sobie zamienia się w klasę dla siebie. Stąd też decyzja o dystansowaniu się od KOD jest przejawem najwyższej klasowej mądrości – uświadomienia odmienności położenia klasowego i interesów.

Wściekłość i wrzask ataków „lewicowej” elity na tę decyzję jest zaś wynikiem bezsilności z jaką tradycyjna inteligencja widzi ten proces. Bowiem hegemonia „dobrego towarzystwa” w Polsce zaczyna się kruszyć. Nawet jeśli zmiana społeczna spowodowana rządami prawicy ma u nas charakter naskórkowy, to jest dla tej grupy mimo wszystko niepokojąca. W tym kontekście, bunt „bieda-wykształciuchów”, którzy mieli być potulnym pasem transmisyjnym z elit do mas, budzi złość i chęć dyskursywnego zdyscyplinowania. Jednak stare zaklęcia – straszenie widmami PRLu, reductio ad kaczorum, „liberalne minimum” etc. zaczynają tracić swą dotychczasową moc. Coś pękło, coś się skończyło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *